HISTORIA: CHATA RENNERA
Szopa, która powstała wbrew przeciwnościom.
Niewiele schronisk w Karkonoszach ma za sobą tak dramatyczną historię jak schronisko Rennerów. Stało ono niedaleko dzisiejszych Kozích hřbetów, na trasie między schroniskiem Luční bouda a Špindlerowym Młynem, a jego historia pełna jest odwagi, rywalizacji, gościnności oraz legend, które do dziś opowiada się w Karkonoszach.
Schronisko Rennera zostało zbudowane w 1797 roku przez braci Augusta i Ignacego Rennerów, potomków starego rodu alpejskiego, który przybył do Karkonoszy podczas kolonizacji w XVI wieku.
Jej powstanie nie było jednak wcale łatwe. Rennerowie byli blisko spowiązani z gospodarzami z Luční boudy, ale zamiast wsparcia stali się ich największymi konkurentami. Wraz z rozwojem turystyki górskiej narastało napięcie między obiema chatami.
Dochodziło nawet do wydarzeń, które dziś przypominają powieść przygodową. Drewno budowlane, mozolnie sprowadzane z doliny, zostało dwukrotnie pocięte przez konkurentów. Jeden z braci Rennerów został nawet zrzucony do dołu z gaszonym wapnem, a napastnicy próbowali go zabić głazem. Los jednak postąpił inaczej – kamień zranił jednego ze sprawców, podczas gdy ofiara zdołała uciec z dołu i zmyć z siebie żrące wapno nad Białą Łabą. Władze odebrały następnie winowajcom część gruntów i przyłączyły je do schroniska Rennerów.
Pomimo wszystkich przeszkód chata została ukończona i dzięki przemyślanej architekturze górskiej doskonale wytrzymywała surową pogodę Karkonoszy. Kamienne ściany, świerkowe belki uszczelnione mchem i gliną, pokrycie gontowe oraz dach obciążony kamieniami były inspirowane budowlami z Alp.
W 1832 roku schronisko Rennera przeszło w posiadanie rodziny Buchbergerów. Pierwotnie służyło przede wszystkim jako letnia chata gospodarcza do hodowli bydła. Około 1890 roku należało do niej około 230 hektarów górskich łąk, na których pasły się krowy, młode bydło i kozy.
Wraz z rozwojem turystyki jej znaczenie zaczęło się jednak zmieniać. Pod koniec XIX wieku przeszła kilka przebudów – dobudowano pokoje gościnne, werandę z przepięknym widokiem na Śnieżkę i okoliczne górskie łąki – i stopniowo stała się popularną górską gospodą.
Goście znajdowali tu wygodne zakwaterowanie, wysokiej jakości kuchnię oraz bogatą ofertę napojów, w tym piwo z Vrchlabia i wina. Chata Rennera przyciągała odwiedzających przede wszystkim swoją lokalizacją na grzbiecie Karkonoszy, skąd można było podziwiać wyjątkowe wschody i zachody słońca.
Na początku XX wieku w chacie Rennera tętniło ożywione życie towarzyskie. Wspomnienia cytrzysty Ferdinanda Neugebauera, który działał tu od 1903 roku, oddają atmosferę ówczesnych górskich wieczorów.
Goście przybywali już po południu, aby zapewnić sobie miejsce na nocleg. Gdy wszystkie pokoje były zajęte, nocowano nawet na strychu. Wieczorem sala towarzyska zapełniała się ludźmi z różnych zakątków monarchii.
Po kolacji rozbrzmiewały cytry, śpiewano pieśni ludowe i często tańczono polkę, walca lub czwórkę. Nie istniały żadne różnice społeczne – wszyscy siedzieli przy jednym stole i cieszyli się przyjazną atmosferą górskiej chaty. Wielu z nich wcześnie rano wyruszało na Śnieżkę, aby podziwiać wschód słońca.
W okresie Pierwszej Republiki schronisko Rennera kupili bracia Bönschowie, którzy byli również właścicielami schroniska Luční bouda. Połączyli oni zarządzanie obydwoma obiektami.
Podczas mobilizacji w 1938 roku schronisko zajęła armia czechosłowacka. Niedługo potem obiekt spłonął w okolicznościach podobnych do pożaru schroniska Luční bouda. Mimo że w czasie okupacji rozpoczęto budowę nowego obiektu i powstał szkielet budynku aż po dach, po II wojnie światowej nigdy nie został on ukończony.
W 1950 roku administracja wojskowa zleciła rozbiórkę niedokończonego obiektu, a miejsce to zostało zrównane z ziemią.
Po schronisku Rennera pozostało niewiele śladów. W miejscu dawnej budowli stoi dziś niewielka przystanek z studnią Rennera, która do dziś czerpie wodę z pierwotnej sieci wodociągowej.
Jeśli wyruszycie czerwonym szlakiem turystycznym z Luční boudy przez Kozí hřbety w kierunku Špindlerova Mlýna, przejdziecie obok miejsca, w którym rozegrał się jeden z najciekawszych rozdziałów historii schronisk w Karkonoszach.
Z chatą Rennera wiąże się również jedna z krkonońskich legend.
Opowiada ona o dziewczynie o imieniu Liza, która służyła w chacie i lubiła drwić z Krakonoša. Pewnego dnia, podczas przewracania siana, śpiewała szyderczą piosenkę o panu gór. Nagle przed nią pojawił się przystojny młodzieniec i poprosił ją o pocałunek.
Kiedy później wyznał, że jest samym Krakonošem, Liza wyśmiała go. Za swoją zuchwałość czekała ją jednak szczególna kara. Po powrocie do chaty odkryła, że na brodzie wyrosła jej kozia broda. Nie pomogło ani golenie, ani strzyżenie, a broda pozostała jej do końca życia. Od tamtej pory podobno wszyscy nazywali ją Kozia Liza.
Ta legenda do dziś przypomina, że w Karkonoszach warto okazywać szacunek panu gór – nigdy bowiem nie wiadomo, kiedy cię posłucha.
Źródło: Historia chat karkonoskich